Warszawa, dnia 30 maja 2010
W Parku Sowińskiego odbywał się festyn. Pojawił się tam Kuba Jaroński ze swoim drewnianym aparatem wielkoformatowym. Każdy zainteresowany mógł dowiedzieć się jak działa aparat fotograficzny oraz zapozować do zdjęcia. Fotografia wielkoformatowa umożliwia, między innymi, uzyskanie specyficznej, małej głębi ostrości co nadaje smaku zdjęciom. Dzięki zastosowaniu dużego materiału światłoczułego otrzymuje się obrazki o niespotykanej rozdzielczości. Ponadto fotograf w cylindrze wyposażony w wielki, zabytkowy aparat to jest po prostu magia!
Aparaty tej konstrukcji nie posiadają wizjerków, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni współcześnie. To co „widzi” aparat ogląda się na matówce, przypomina to podgląd na ekranie aparatu cyfrowego, z tą różnicą, że tu dzieje się to bez prądu, a obraz z matówki wygląda smakowiciej. Podczas tej właśnie czynności fotograf zakłada płachtę na głowę. Robi się to po to, by światło z zewnątrz nie padało na matówkę, dzięki temu obraz jest wyraźniejszy. By nauczyć się sprawnego kadrowania w ten sposób należy trochę poćwiczyć, gdyż proces utrudniony jest tym, że obraz widoczny jest „do góry nogami”. Zrobiłem zdjęcie matówki aparatu Kuby- to właśnie te z odwróconym obrazem.










