Handmade adapter Tilt-Shift: M42 Freeplunger produkcji Palecwnosie Camera Works

by Mateusz Wysokiński - Fotograf Warszawa, 24 września 2012

Bloki i to co pomiędzy nimi stoi- osiedle Chomiczówka, Bielany, Warszawa

Fotograf lubi nowe zabawki

Lubię fotograficzne gadżety, przedmioty, które dodają coś nowego do możliwości aparatu. Zarówno te skomplikowane jak obiektywy, lampy błyskowe, piloty radiowe jak i proste jak filterki, statywy, uchwyty. Gadżety mają jednak swoje wady… im więcej ich mamy, im więcej bierzemy ich na zdjęcia, tym więcej efektów możemy uzyskać. Teoretycznie. W praktyce często jest tak, że wielki zestaw przyborów waży tak wiele, że odbiera część zapału do fotografowania. Ponadto każdą rzecz trzeba wyciągnąć i ustawić w odpowiedni sposób przed wykonaniem zdjęcia. Dlatego pomimo mojego zamiłowania do fotograficznych zabawek, staram się ograniczać ich ilość. Dlatego od lat używałem praktycznie dwóch tylko obiektywów. Są to zoomy, jeden szerokokątny, drugi tele. Teraz mój zestaw optyki rozszerzył się, do trzech sztuk, o narzędzie ze stajni Palecwnosie Camera Works- M42 Freeplunger+ Wołna-3 80/2.8

M42 Freeplunger- co to jest, z czym to się je?

Adapter tilt-shift M42 Freeplunger składa się z elastycznej, gumowej rury. Na obu końcach guma przytwierdzona jest do metalowych pierścieni. W jeden z nich wkręcono obiektyw, w drugi, umieszczono popularny gwint m42. Poprzez m42 możemy podłączyć Freeplungera pod większość obecnych na rynku systemów mocowania obiektywu, dzięki przejściówkom. Jak korzystam z przejściówki m42->Canon EOS.

tilt-shift adapter, obiektyw Wołna 3 (mocowanie pentacon) podłączony do Canon EOS przez przejściówkę m42

Ostrość ustawia się poprzez ściskanie gumy, czyli przybliżanie do aparatu zamontowanego we Freeplungerze obiektywu. Gdy gumę ściska się nierównomiernie, tj z jednej strony mocniej, obiektyw zostaje skierowany nieprostopadle do aparatu.
Po co to komu? Wraz z obiektywem, przesuwa się płaszczyzna ostrości. Przebiega zupełnie inaczej niż w aparacie o sztywnej konstrukcji (bez pochyłów). Przestaje być równoległa do materiału światłoczułego w aparacie. Wygląda to tak:

Balkon w bloku na Chomiczówce w Warszawie, zmieniona płaszczyzna ostrości przy pomocy tilt-shift

Na zdjęcie można wpuścić więcej niż zwykle nieostrości. Będzie też ona rozmieszczona inaczej niż zwykle, odległość traci na znaczeniu, zaczynają się liczyć inne wymiary, np lewa strona kadru będzie ostra , a prawa zostanie rozmyta.

tilt-shift adapter, obiektyw Wołna 3 (mocowanie pentacon) podłączony do Canon EOS przez przejściówkę m42

Moje wcześniejsze doświadczenia z Tilt-Shift
Aparaty wielkoformatowe

O aparatach o niesztywnej konstrukcji, pierwszy raz usłyszałem w szkole. Miałem tam też możliwość pomacania i zrobienia kilku zdjęć aparatem wielkoformatowym. Była to nie lada okazja. Mało kto ma taki sprzęt. Wśród moich kolegów fotografów, tylko dwóch pracuje na takim sprzęcie: Kuba Jaroński i Tomek Płatek… i obaj nie lubią gdy ktoś maca ich zabawki ;)

Na zdjęciu Kuba Jaroński, w stroju bojowym, podczas festynu na Woli, 2010
Jakub Jaroński, we fraku i cylindrze, obok swojego aparatu wielkoformatowego

W aparacie wielkoformatowym tilt-shift wbudowany jest domyślnie, to znaczy, że cała kamera przypomina Freeplungera. W uproszczeniu aparat taki składa się z dwu płytek. W jednej znajduje się materiał światłoczuły, w drugiej obiektyw. Płytki połączone są ze sobą miechem. Do tego zawsze jest jeszcze coś co pozwala przemontować zestaw do statywu. Takie urządzenie daje obraz o ogromnej ilości szczegółów, jest precyzyjny i można osiągnąć nim więcej efektów. Jest za to ciężki i wielki, a ustawienie go do zdjęcia zajmuje mnóstwo czasu.

Free lensing

Temat pochyłów siedział mi gdzieś głęboko w głowie i co jakiś czas wypełzał na wierzch. Pewnego razu wykombinowałem, że mogę odczepić obiektyw od aparatu i trzymać go w ręku przed aparatem. Zdjęcia w ten sposób robiłem raz. Metoda była dla mnie nie wygodna i stresująca. Martwiłem się, że wepchnę obiektyw za głęboko i uszkodzę lustro, że syfu naleci w jeden i drugi itp. Ustawianie parametrów naświetlania z jedną ręką zajętą obiektywem również nie należy do przyjemności. Dlatego też zrobiłem to tylko raz. Później dowiedziałem się, że tę metodę nazywa się teraz free lensingiem. Nazwę wymyślił Luke Roberts, który teraz popularyzuje ten sposób fotografowania.

Okolice Huty Warszawa, na moich próbach freelensingowych w 2009:
Stare budynki, fotografowane technika freelensing, symulujaca zastosowanie obiektywu tilt-shift

Stare budynki, fotografowane technika freelensing, symulujaca zastosowanie obiektywu tilt-shift

Obiektyw samodzielnej konstrukcji

Zapragnąłem kiedyś też stworzyć swój własny obiektyw, z wymienną przysłoną. Zdobyłem nawet rurę od odkurzacza i soczewki… ale nie bardzo lubię majsterkować. Projekt umarł nim się narodził.

Nie ma lekko- dlaczego trudno jest używać Freeplungera z Wołną
Długość ogniskowej mnie szokuje

Osobiście jestem przyzwyczajony do szerokokątnej optyki. Wyjście na spacer z osiemdziesięciomilimetrową zbliżajką było dla mnie szokiem. Z takim obiektywem ciężko jest mi decydować co znajdzie się na zdjęciu nim przyłożę aparat do oka. Jednak to mój osobisty problem wywołany przyzwyczajeniami.

Przyzwyczajenia związane z centralnym punktem autofokusa

Drugim osobistym problemem jest przyzwyczajenie do autofokusa i centralnego punktu nastawu ostrości. Zwykle gdy robię zdjęcie, aparat ustawia mi ostrość na środek kadru. Kiedy już to zrobi, ja przekadrowuję zdjęcie, by ostry obiekt znalazł się tam gdzie chcę. Kiedy stosuje się pochył, to przyzwyczajenie powoduje zgrzyt. Zmieniając kadr, z pochylonym obiektywem, zmienia się także ostrość. Należy najpierw wybrać kadr, a dopiero potem ustawić ostrość.

szalejący światłomierz, działanie pod słońce, flara znikąd, niestałe światło

Z nieznanych mi powodów, co do których mam jeno skomplikowane i niepewne teorie, światłomierz w moim EOSie nie zawsze sobie radzi, gdy ma do czynienia z obiektywami m42. W przypadku Wołny z Freeplungerem ułomność ta biła wszelkie rekordy. Czasem działał poprawnie, czasem potrafił wskazywać odpowiednią ilość światła do ustawień, a po zrobieniu zdjęcia okazywało się ono prześwietlone lub niedoświetlonedo granic możliwości. Do fotografowania pod słońce przyda się też pewnie osłona przeciwsłoneczna, obiektyw bardzo łapie boczne światło. Czy z osłoną nie pojawią się problemy z winietowaniem- nie wiem. Zauważyłem za to pojawiające się z znikąd, potężne flary. Patrząc w wizjerek widziałem jeno delikatne halo, po zrobieniu zdjęcia zobaczyłem to:

potężna flara złapana obiektywem Wołna 3 podłączonym jako tilt-shift do canona eos

choinki nie uciekają, więc poprawiłem zdjęcie:

Choinka na tle bloku, osiedle Chomiczówka w Warszawie

Kolejnym urozmaiceniem jest to, że po pochyleniu obiektywu, nie pracuje jego środek, a brzeg… powoduje to utratę światłosiły obiektywu, tj obraz staje się ciemniejszy. W związku z tym, zmieniając pochył, zmienia się też jasność obrazu rzucanego przez obiektyw- mimo tego, że nie manipuluje się przysłoną.

Konstruktor Freeplungera powiedział mi, że większość współczesnych matówek konstruowana jest tak by obraz na nich był wyraźniejszy- czytaj: mniej widać nieostrość. Dlatego też trudniej ustawić ostrość ręcznie. Może to dlatego od pewnego czasu wydawało mi się, że nie potrafię już ręcznie ostrzyć?

M42 Freeplunger vs firmowe obiektywy tilt-shift
Jeden jest szybki, drugi jest dokładny

Zasadnicza różnica pomiędzy Freeplungerem a firmowym obiektywem tilt-shift jest mniej więcej taka jak pomiędzy głowicą statywową kulową a tzw głowicą 3D, z trzema pokrętłami. Głowica kulowa jest bardziej freestylowa, przymocowany do niej aparat można szybko przestawić. Głowica 3D w porównaniu z kulową jest ślimaczo wolna, ustawienie jej tak jak się chce, wymaga sporo cierpliwości. Do poruszania w każdej z płaszczyzn służy w niej inna rączka. Podobnie jest z obiektywami. Freeplunger jest jak głowica kulowa. Gumę szybko, bez kręcenia czymkolwiek, można wygiąć w wybranym kierunku. Firmowe obiektywy tilt-shift zazwyczaj mają pokrętła, skale z podziałką itp. W związku z tym używanie zapewne wymaga czasu (tak mi się wydaje, nigdy żadnego nie używałem). Można to natomiast robić precyzyjniej. Można też „zafiksować” ustawienie, np aparat może stać na statywie, z ustawionym obiektywem i robić sobie zdjęcia poklatkowe, lub kręcić film. W przypadku M42 Plungera jest dużo trudniej, należałoby przez cały czas trzymać obiektyw ręką utrzymując zadane ustawienie gumy. Teoretycznie freeplungerem można nie tylko pochylać (tilt) obiektyw, ale także go przesuwać (shift). W praktyce shiftowanie raczej odpada. Niezmiernie trudno jest przesunąć obiektyw, a jeśli do tego nie chce się go pochylić, staje się to jeszcze większym wyzwaniem.

Do czego użyć firmowego obiektywu, a do czego adaptera tilt-shift z gumą w środku

Do portretów można używać jednego i drugiego. Choć gumowy adapter tilt-shift wydaje mi się lepszym rozwiązaniem. Do architektury zdecydowanie obiektyw z podziałką i pokrętłami będzie lepszy. W przypadku krajobrazu decyzję uzależniłbym od stylu fotografowania. Dla osób dokładnych, lubiących, fotografów-majsterkowiczów- obiektyw z pokrętłami. Dla fotografów fristajowych, lubiących robić zdjęcia bez długich przygotowań- gumowy adapter tilt-shift. Sądzę, że po nabraniu wprawy, przy pomocy Freeplungera można próbować też reportażu, natomiast obiektywu z pokrętłami zupełnie nie widzę w tej roli.

Podsumowanie, co można zrobić z gumowym adapterem tilt-shift M42 Freeplunger + obiektyw Wołna 3
  • na początek, po zaraz po zakupie, nim fotograf oswoi się z nowym sposobem ostrzenia, adapter Freeplunger nadaje się do spokojnej fotografii: portrety, krajobraz miejski i nie miejski, rośliny, mało dynamiczne wydarzenia
  • Sądzę, że można się nauczyć obsługiwać go bardzo szybko, wtedy można próbować coraz bardziej dynamicznych tematów jak zwierzęta, biegające dzieci, street
  • Dla prawdziwych kozaków, którzy będą wiele trenować, nieustannie robiąc zdjęcia, otworem stoją takie rzeczy jak: reportaże pośpieszne, czyli takie z dynamicznych wydarzeń, z miejsc gdzie nie można przystanąć lub akcja gdzie dzieje się szybko i nieprzewidywalnie, a także filmowanie z podążaniem ostrością za tematem.
  • Zestaw m42 Freeplunger + Wołna 3, ma ogromny potencjał. Jest jednak wymagający w obsłudze, wymaga treningu. Sądzę, że jest dobry dla osób, które dużo fotografują. Ci, którzy robią to z rzadka mogą nie zdążyć dojść do wprawy.

    Po pierwszych godzinach spędzonych z Freeplungerem i Wołną stwierdzam, że jestem zadowolony z zakupu. By przetestować obiektyw złapałem się za jeden z moich ulubionych tematów relaksacyjnych- blokowisko. Na zdjęciach osiedle Chomiczówka na warszawskich Bielanach. Nie mogę się już doczekać testu na ludziach. (efekt lepiej widać na większym obrazku, kliknij na pierwsze zdjęcie przy przeglądać je na fulskrinie)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (1)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (2)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (3)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (4)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (5)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (6)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (7)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (8)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (9)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (10)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (11)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (12)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (13)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (14)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (15)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (16)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (17)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (18)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (19)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (20)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (21)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (23)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (22)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (24)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (25)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (26)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (27)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (28)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (29)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (30)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (31)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (32)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (33)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (34)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (35)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (36)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (37)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (38)

    Chomiczówka- blokowe osiedle w Warszawie, zdjęcia test adaptera tilt-shift (39)

    Jak kto ciekaw, i chce złapać za Palecwnosie, niechaj wejdzie na Fejsbunia

      4 odpowiedzi na “Handmade adapter Tilt-Shift: M42 Freeplunger produkcji Palecwnosie Camera Works”

      1. straszne-bobo pisze:

        Pouczające. Zawsze się zastanawiałam jak skombinować konstrukcję typu aparat+guma od skrzyni biegów Fiata 125P+obiektyw. Jak widać nie trzeba wyrywać części z coraz rzadziej spotykanych Fiatów – ot, jest adapter.

        • wysokiniski pisze:

          Ja też chciałem zrobić coś podobnego… brak mi tylko pasji majsterkowicza, pomysł latami pałętał się w zakamarkach mojej głowy i nic z tego nie wynikało.

          Myślę, że gumę z Fiata trzeba wyrywać… ale jest koleżka, który robi to za nas ;)

      2. straszne-bobo pisze:

        No ze mnie drugi Słodowy też nie będzie, więc zdana jestem na innych. Dzięki za artykuł – kiedyś szukałam w sieci info i niewiele znalazłam. Może kiedyś się pobawię w te klocki – wygląda obiecująco (na pewno więcej satysfakcji niż pojechanie rozmyciem w PS-ie).

      Dodaj komentarz