Jak kropla w wodzie ;)

by Mateusz Wysokiński - Fotograf Warszawa, 29 grudnia 2010

Kiedy jeszcze nie miałem cyfrówki marzyłem by zrobić zdjęcia wpadających do wody kropelek. Gdy już cyfrówkę miałem, jakoś rozeszło się to po kościach. Ostatnio postanowiłem wreszcie się za to zabrać. Przy okazji chciałbym podzielić się moimi refleksjami nt.: jak fotografować wodę i inne przeźroczystości, oraz jak zrobiłem zdjęcia kropli w wodzie, które widać w tym poście.

Fotografowanie wody i przedmiotów przeźroczystych
Woda ma to do siebie, że posiada jedynie fakturę, a nie ma barwy. Drugą istotną jej cechą jest błyskotliwość… w sensie, że błysnąć lubi i wszystko się w niej odbija. Te dwie cechy sprawiają podczas fotografowania wiele trudności, jednak jeśli fotograf zdaje sobie z nich sprawę i zechce je kontrolować…. zaczyna się zabawa. Jak można wykorzystać brak barwy i przeźroczystość? Można samodzielnie zadecydować jaką barwę wodzie nadać! Woda w zielonej miseczce będzie zielona, wodę w akwarium „zabarwić” można stawiając po drugiej stronie kolorową kartkę itp. Chcąc dalej majstrować, można ustawiać tła wzorzyste, lub układać różne przedmioty i obserwować jak ich kształt zmienia się w falującej wodzie. Światło w ruchomej wodzie załamuje się w sposób iście nieprzewidywalny, więc w unoszącej się w powietrzu kropelce można zobaczyć np kran z którego wyleciała, lub szafę która stoi za plecami. Te załamania wewnątrz wody i odbicia też można i należy wykorzystać. Ustawiając po bokach fotografowanej sceny czarne ekrany otrzymać można czarne krawędzie kropelek. Możliwe jest uzyskanie całej mnogości efektów. Tutaj jedynie sygnalizuję tę kwestię- ku inspiracji. Myślę, że jeszcze wrócę do tematu i zrobię jeszcze trochę zdjęć wody. Wtedy podzielę się efektami i napiszę co tam się działo na planie zdjęciowym. Puki co zachęcam do własnych eksperymentów

Mój plan do fotografowania kropelek
Na początek zacząłem zastanawiać się jak kapać. Użycie zakraplacza jest fajnym pomysłem, jednak wymaga dużo pracy podczas pstrykania- ciężko jest zsynchronizować ręczne kapanie z wciskaniem spustu migawki. Wybrałem więc kran nad umywalką. Odkręciłem delikatnie wodę, tak by kran nieustannie robił kap, kap kap, kap…. Pod kranem postawiłem miseczkę z wodą, na jej spodzie położyłem czarny karton, aby moją wodę mroczną cieczą uczynić. Oświetleniem była lampa błyskowa odbita od białej kartki. Kartka odbijała się w powierzchni wody wydobywając z jej kształt. Pierwsze próby ze światłem punktowym, nie przyniosły spodziewanego efektu. Kształt wody był prawie niewidoczny i woda wydawała się jednolita.

    Dodaj komentarz