Urodziny Tadka

by Mateusz Wysokiński - Fotograf Warszawa, 3 grudnia 2010

Gdzieś tam w Polsce, czerwiec 2010

Dla uczczenia własnych urodzin Tadek zorganizował jednotygodniową imprezę na działce, daleko, daleko od domu. Goście dopisali. Mimo, iż nieliczni byli od początku do końca, towarzystwo stale było liczne. Ja przyjechałem w nocy w połowie imprezy. Przyjechałem przy pomocy innych imprezowiczów. Gdy byłem już blisko działki zepsuł się samochód. Na działkę dojechałem na holu. Po drodze rozpadała się burza, a ja, ze względu na awarię, nie mogłem nawet zamknąć dachu. Było mokro. Na szczęście następnego dnia szybko udało się przywrócić auto do stanu używalności, słonko je osuszyło, a największy problem zafundowała linka holownicza, która zacisnęła się tak silnie, że wielu śmiałków próbowało swych sił nim udało się ją odwiązać. Dobrze, że się udało, gdyż potem miała ponownie się przydać. Między drzewami wisiał hamak. Hamak ten raz po raz się urywał, przyprawiając bujających się w nim o ból pośladków. Zastąpienie standardowych linek hamaku linkami holowniczymi skutecznie rozwiązało ten problem. Browarki trzymaliśmy w podziemnej piwniczce, gdzie chłodziły się przyjemnie bez udziału elektryczności. Z piwniczki tej właśnie pochodzą zdjęcia kamieni ze skroploną wodą- to jej ściany i sufit. W trakcie imprezy powstała też kanapka z serem w wersji studenckiej. Na zdjęciach jest również dokumentacja przygotowań do ogniska- ciężka praca drwali i kamieniarzy układających palenisko w kształcie serca. Poranne smażenie jajecznicy przez niezastąpionego Roberta. Zdjęcia grupowe w polu zboża. Prace ogrodnicze i wiele innych. Zapraszam do obejrzenia obszernej fotorelacji z tego wydarzenia.

    Dodaj komentarz