Całą noc fotografowałem i pomagałem ojcu odśnieżać. Doczekałem świtu. Nie miałem już na nic ochoty, jednak rzadko mam okazję oglądać coś takiego. Widok osiedla powoli rozjaśnianego porannym słońcem zmusił mnie do ponownego sięgnięcia po aparat.

Chomiczówka o świcie, marzec 2010

Chomiczówka o świcie, marzec 2010

Chomiczówka o świcie, marzec 2010

Chomiczówka o świcie, marzec 2010

Chomiczówka o świcie, marzec 2010

Chomiczówka o świcie, marzec 2010

Chomiczówka o świcie, marzec 2010

Chomiczówka o świcie, marzec 2010

Chomiczówka o świcie, marzec 2010

Chomiczówka o świcie, marzec 2010

Chomiczówka o świcie, marzec 2010

Chomiczówka o świcie, marzec 2010

Chomiczówka o świcie, marzec 2010

Chomiczówka o świcie, marzec 2010